FLUID - BALSAM BODY BB LIRENE

5/27/2014

Dzisiejszy poranek był „przełomowy”. Uświadomiłam sobie, że moje nogi są białe, jak mąka! I o ile ręce zdążyły złapać już pierwsze promienie słoneczne, tak nogi aż proszą o odrobinę koloru. W ciemnych, kolorowych sukienkach ten kontrast kolorów nie był aż tak drastyczny, ale dzisiaj, zakładając jasno szarą spódniczkę zostałam porażona bielą swoich łydek :) Na solarium nie zdążę, poza tym nie chodzę, na efekty samoopalacz a trzeba za długo czekać, poza tym po większości tego rodzaju specyfików skóra nieprzyjemnie pachnie spieczonym kurczakiem. Nie miałam czasu, nie miałam cierpliwości, ani ochoty na brązowe plamy, które na pewno pojawiłyby się, gdybym nałożyła balsam brązujący w pośpiechu. Na ratunek przyszedł balsam do ciała Last Minute Body BB od Lirene, do którego do tej pory podchodziłam tak sceptycznie. Bo przecież krem BB do twarzy nikogo już nie zaskakuje :)

Fluid Balsam BodyBB nadaje skórze kolor delikatnej opalenizny zaraz po użyciu. Zawiera zamknięte w otoczkach pigmenty, które podczas aplikacji uwalniają się, nadając skórze opalony i promienny wygląd. Dobrze się rozprowadza i dostosowuje się do tonacji skóry, dzięki czemu wygląda ona naturalnie. Dostępny jest w dwóch wersjach: do jasnej i śniadej karnacji.

Sposób użycia: Rozprowadzić balsam na umytej i wysuszonej skórze ciała. Zmywa się przy pierwszej kąpieli. Ze względu na specyfikację produktu zalecane jest, aby jasne ubrania zakładać po całkowitym wyschnięciu produktu. 

Balsam przeznaczony do ciemnej karnacji jest dla mnie zdecydowanie za ciemny (zwłaszcza teraz w kontakcie z jasną, jeszcze nie opaloną skórą) i mam wrażenie, że wygląda bardzo nienaturalnie, tworząc na mojej skórze miejscowe zacieki. Dobrym sposobem na pozbycie się smug jest wymieszanie BB do ciemnej karnacji z normalnym balsamem nawilżającym. Natomiast balsam do jasnej karnacji wtapia się idealnie w tonację mojej skóry, tworząc delikatną lekko opaloną poświatę. Skóra nabiera blasku, wygląda na ożywioną i promienną. Szybko się wchłania, rozprowadza się z łatwością, szybko schnie, dzięki czemu nie musimy obawiać się plam na ubraniach. Pamiętajmy jednak o tym, aby poczekać, aż balsam dobrze się wchłonie i wyschnie, dopiero później nakładajmy ubrania. Dodatkowym plusem jest to, że balsam pozostawia skórę matową, nie klei się i zmywa podczas pierwszej kąpieli. 

BodyBB od Lirene nie jest dobrym rozwiązaniem, gdy chcemy wyjść na plaże, ponieważ i tak zmyje się podczas kąpieli w wodzie, ale z pewnością jest najlepszym ratunkiem dla naszej jasnej skóry podczas, gdy nie mamy czasu na samoopalacze, a chcemy w ciągu kilku minut nabrać odrobiny koloru :) Odstawiam na bok swoje obawy, że krem ten będzie robił plamy na skórze, pobrudzi moje ubrania i generalnie w ogóle się nie sprawdzi. Sprawdził się idealnie! I chociaż efekt, jaki uzyskałam jest bardzo naturalny to i tak uważam, że warto go mieć w swojej kosmetyczce! Aha, i tak ładnie pachnie owocami :)

SKŁAD: AGUA (WATER), CETEARYYL ALCOHOL, STEARIC ACID, CETEARETH-20, PEG-100 STEARATE, SOROBITOL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, MANNITOL, POLYSORBATE 60, CARBOMER, HYDROGENATED LECITHIN, POLYMETHYL METHACRYLATE, DISODIUM EDTA, SODIUM HYDROXIDE, ALUMINIUM HYDROXIDE, PHENOXYETHANOL, SODIUM BENZOATE, PARFUM, LINALOOL, CITRAL, LIMONENE, CI 77891, CI 77491, CI77492, CI77499

PROPONOWANE POSTY:

27 komentarze