P.S. W czasie tegorocznych wakacji zaskoczyłam samą siebie i chyba po raz pierwszy z własnej, nieprzymuszonej woli pomalowałam paznokcie na pomarańczowo! I, żeby nie było że tylko raz i koniec szaleństwa - ja to zrobiłam już trzykrotnie! Kurde, polubiłam się w tym kolorze :)
Co prawda rok 2019 już w połowie za nami, ale zupełnie zapomniałam zapytać Was, czy wiecie jaki kolor w tym roku jest numrem jeden - najgorętszym, najpiękniejszym i najbardziej rozchwytywanym? Oczywiście chodzi o żywy, pełen energii odcień
pomarańczowego o nazwie Living Coral, który skradł serca kobiet na całym
świecie, w tym również moje! MAKEAR ma dla Was nieco bardziej stonowaną wersję tego gorącego koloru - 847 z kolekcji SPRING COLLECTION. To taka mleczna pomarańczka o jedwabistej konsystencji, niesamowicie kremowa, wręcz śmietankowa. Kolor, który po prostu aż prosi się o swoją premierę w czasie wakacji! Tak słoneczny, radosny i optymistyczny. To zdecydowanie propozycja dla odważnych dziewczyn :) Przyznać się, która nas nie jest odważna? Wszystkie jesteśmy, po prostu czasem brakuje okazji, aby tą odwagę zaprezentować. I właśnie 847 przychodzi z pomocą! Jeśli kolor pomarańczowy nie pasuje nam do ulubionych butów, będzie pasował do nastroju :) Jeśli z pewnością siebie nam do twarzy, z temperamentnym kolorem paznokci również będzie!
Jeszcze jedna dobra wiadomość jest taka, że koral królować będzie w salonach i na paznokiach przez cały sezon
letni, będzie kusił i zachwycał komponując się z brzoskwiniową,
zarumienioną od promieni słońca skórą. Dziewczyny, nie może go
zabraknąć również w Waszych kolekcjach, wakacje wciąż trwają, mamy czas na szaleństwa! Bo kiedy, jak nie teraz? Przecież nie zimą!
Dziewczyny, czy macie swoje ulubione kolory lakierów do paznokci w okresie wiosenno letnim? Najbardziej popularne wiosną są oczywiście pastele, pudrowe i lekkie, niczym wata cukrowa. Latem najczęściej sięgamy po wyraziste, krzyczące pozytywną energią i szaleństwem neony. Przyznaję, zdarza mi się czasem dać ponieść fantazji, ale jednak najbliższe memu sercu są stonowane, dość klasyczne kolory. Lubię, gdy klasyka łączy się z wyjątkowością, a kolor po który sięgam jest nieoczywtisty, taki inny od innych. Wiecie o czym mówię, prawda? :)
740 z kolekcji GLAMOUR MAKEAR taki właśnie jest! Wyjątkowy i nieoczywisty. Uwielbiam wracać do tego koloru, gdy mam dość eksperymentowana z koloram, a nie chcę sięgać po czerwień. 740 to bardzo kobieca wersja brudnego różu, fuksji zgaszonej fioletowymi nutami. Odcień, który pasuje do każdej pory roku i do większości okoliczności. To jedna z tych perełek, które na pewno pokażę Wam na blogu. Mam nadzieję (chociaż nie! ja jestem pewna), że rozkocha Was w sobie równie mocno, jak mnie ❤
Dziś w wersjii matowej o idealnie satynowym wykończeniu dzięki użyciu top no wipe marki MAKEAR.
Cały rok czekałam na odpowiedni moment! Bo przecież latem nie wypada nosić na paznokciach tak ciemnych kolorów, kiedy do dyspozycji mamy tyle pięknych pasteli, a wczesna jesień zarezerwowała dla siebie czerwień, bordo, zieleń. Doczekałam się ❤
W całej swojej nad wyraz eleganckiej okazałości - najpiękniejsza, najlepiej napigmentowana czerń (790) od MAKEAR.
Gdy byłam młodsza czarne poznaokcie kojarzyły mi się z buntem, często z brakiem higieny, a już na pewno nie z kobiecością! Dziś, gdy maluję paznokcie na czarno, o dziwo czuję się kobieco, wręcz zmysłowo i niesamowicie elegancko. To kolor tak klasyczny, jak czerwień, pasujący do każdej stylizacji i okoliczności. Jestem pewna, że rozpali Wasze serca równie mocno, jak wspomniana czerwień, a właściwie kiedy jak nie teraz? Okres jesienno zimowy to przecież idealny czas na tak ciemne, charakterystyczne paznokcie i wydaje mi się, a wręcz jestem pewna, że w tym roku to najgorętszy kolor sezonu :) Zgadzacie się ze mną?
________________
W kwestii technicznej nie spotkałam się jeszcze z tak doskonale napigmentowanym kolorem. Krycie idealne, bez najdrobniejszych prześwitujących smug. Zagłębiając się w temat pigmentacji, muszę dodać również, że lakier jest stosunkowo gęsty w porównaniu do pozostałych z kolekcji, dlatego też musimy pamiętać, aby każda z dwóch warstw była cieniutka, a optymalny czas utwardzania w lampie wynosił 60 sek.
759 z kolekcji GLAMOUR marki MAKEAR to bakłażanowy fiolet kuszący zatopionymi w swojej konsystencji drobinkami. Wspominając o konsystencji, muszę Wam zdradzić, że jest idealna! Lakier zapewnia krycie już przy pierwszej warstwie, a druga warstwa jest już tylko dopieszczeniem ostatecznego efektu. Wyjątkowy i niepowtarzalny odcień fioletu, który doda elegancji niejednej jesiennej stylizacji. Nie skłamię, jeśli powiem, że to jeden z piękniejszych kolorów, jakie miałam na paznokciach. Bardzo szybko stał się moją perełką w jesiennej palecie kolorów, wśród której zobaczycie już niebawem butelkowe zielenie, granaty i czerwone wino. Jesień, jak jej nie lubić właśnie za te wszystkie piękne kolory, za jedyne w swoim rodzaju fiolety ❤
Kolory ziemi, mocne głębokie intensywne - właśnie za tą paletę barw bardzo lubię jesień. Za możliwość relaksu przy gorącej herbacie z imbirem i miodem, za kubek gorącej czekolady. I właśnie o czekoladzie w dzisiejszym wpisie ❤ Brąz z nie należy do najpopularniejszych i najbardziej lubianych kolorów, szczególnie jeśli mamy na myśli stylizację paznokci. Jest to kolor bardzo ciemny, prawie czarny i często kojarzy się ze smutkiem, wyzwala negatywne emocje. Ja spojrzałam na niego zupełnie z innej strony. Na czerń jest jeszcze za wcześnie (poczekam, aż jesień bardziej się rozkręci:)), a odcień mocnej palonej kawy to bardzo przyjemne dla oczu doznanie!
Mimo, że brąz zazwyczaj należy do ciepłych barw, 782 z kolekcji GLAMOUR MAKEAR jest przyjemnie chłodny. Jest mocno napigmentowany, więc dobre krycie uzyskamy już przy pierwszej warstwie (dla najlepszego efektu proponuję zawsze dwie warstwy). Konsystencja idealna zarówno do zdobień, jak i do jednolitego manicure. I ta głębia koloru! No powiedzcie same, czy po chwili zastanowienia nie pomyślałyście, że właśnie takiego koloru brakuje w Waszych jesiennych kolekcjach? :)
