Maxim Eyes i City Style - MASKARY Golden Rose

7/26/2012

Mam ostatnio wrażenie, że weekend trwa cały tydzień:) Zgubiłam w ciągu ostatnich kilki dni rachubę czasu, ale to bardzo dobrze, w końcu są wakacje i nie czas na kalkulacje, planowanie każdego dnia i wyliczanie godzin:) Mam dla Was (mam nadzieję) interesującą wiadomość, JUTRO NA MOIM BLOGU STARTUJE NOWY KONKURS:) A do wygrania będą zestawy kosmetyków, w których znajdziecie między innymi najnowsze tusze marki Golden Rose. Dwa z nich chcę Wam dzisiaj przedstawić. Pierwszy otrzymałam od goldenrose-styl.pl w ramach współpracy, która sprawia mi coraz więcej przyjemności i satysfakcji, natomiast drugi udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez jedną z blogerek :) Cieszę się podwójnie, zwłaszcza, że dostałam dwa inne tusze i mam okazję dziś Wam o nich opowiedzieć. Myślę, że moja recenzja zachęci Was jeszcze bardziej do zainteresowania się konkursem, ponieważ tusze są na prawdę bardzo ciekawe. Mimo moich wszelkich zastrzeżeń do ich szczoteczek – bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Z resztą zobaczcie same:)

MAXIM EYES LASH MASCARA "to nowoczesny tusz stworzony z myślą o kobietach, które nie są zadowolone z objętości swoich rzęs. Unikalna formuła tuszu MAXIM EYES ma w związku z tym ściśle określone zadania, czyli: nadać objętości, unieść, maksymalnie podkreślić rzęsy:) Aby kosmetyk perfekcyjnie sprawdzał się we wszystkich tych rolach, wyposażono go w inteligentną, wyprofilowaną szczoteczkę. Ułatwia ona wydłużenie i uniesienie rzęs. Dociera do wszystkich, również tych najkrótszych i prawie niewidocznych włosków, wyraźnie je unosi i dodaje im objętości, zapewniając perfekcyjny kształt każdej rzęsy."

Pierwsza moja myśl po otworzeniu tuszu? „O nie! Tylko nie ta szczoteczka!”. Nie lubię, nigdy nie lubiłam cienkich długich szczoteczek, bo one nigdy nie pogrubiały moich rzęs, zawsze zbyt mało tuszu aplikowały i z efektu końcowego nigdy nie byłam zadowolona. Jednak moja ciekawość i niecierpliwość wygrały:)

  

  

PLUSY:
  • ciekawe opakowanie, dostępne w 3 kolorach: żółtym, różowym i pomarańczowym, abyśmy mogły bez problemu odróżnić tusze od siebie (chociaż dopatrzeć się tu można podobieństwa do maskar marki Maybelline New York)
  • cienka silikonowa szczoteczka, która precyzyjnie rozczesuje rzęsy i dostaje się bez problemu nawet do tych najkrótszych w kąciku oka
  • nie podrażnia oczu
  • kolor nie znika z rzęs
  • bardzo łatwo się zmywa
  • niska cena  10,90 zł

MINUSY:
  • ma zbyt rzadką konsystencję i z tego powodu zdarza mu się zostawiać ślady na powiekach
  • miejscami skleja rzęsy

CITY STYLE MASCARA „to tusz stworzony dla nowoczesnej, dynamicznej kobiety, która nie ma czasu na wielominutowe zmagania ze szczoteczką i kruszącymi się drobinkami. Tusz idealnie przylega do rzęs, nie zbija się w grudki, nie kruszy się i nie rozmazuje. Poza tym łączy w sobie działanie aż trzech kosmetyków do stylizacji rzęs: nadaje objętości - wydłuża - zalotnie podkręca. Dwustronna elastyczna szczoteczka wyposażona jest w dwa rodzaje włosków: Dłuższe włoski z jednej strony szczoteczki maksymalnie je wydłużają, a krótsze – z drugiej strony – dodają objętości. Asymetryczna budowa szczoteczki zapewnia również równomierne i precyzyjne rozprowadzenie tuszu, dzięki czemu podkreśla nawet najkrótsze włoski z kącikach oka.”
Podobnie, jak w przypadku poprzedniej maskary, ujrzałam cienką silikonową szczoteczkę, ale nie zniechęciłam się tym razem na starcie.  Zaskoczyna pozytywnym efektem maskary Maxim Eyes byłam przekonana, ze i ta równie pozytywnie mnie zaskoczy. I nie pomyliłam się:)


 

 

PLUSY:
  • cienka silikonowa szczoteczka, która zbiera idealną ilość tuszu i dokładnie dociera do wszystkich, nawet najmniejszych rzęs w kąciku oka
  • doskonale rozczesuje rzęsy
  • podkręca i zauważalnie wydłuża rzęsy
  • nie skleja rzęs
  • nie pozostawia plam podczas malowania
  • nie kruszy się w ciągu dnia
  • dobrze się zmywa
  • niska cena  10,90 zł
  •  
     
MINUSY:

  • Nie zauważyłam efektu pogrubienia rzęs

Gdybym miała zdecydować się na jedną z nich, wybór byłby ciężki. Efekty, jakie widać na rzęsach są bardzo podobne w przypadku obu maskar. Różnią się jedynie kształtem szczoteczki. Dodatkowe minimalne różnice, jakie zauważyłam podczas malowania:

-różowa wersja tuszu City Style sprawia wrażenie bardziej gęstej, a szczoteczka zbiera mniejszą ilość tuszu, dzięki czemu nie zostawia plam podczas malowania

-żółta wersja Maxim Eyes bardziej pogrubia rzęsy

PROPONOWANE POSTY:

54 komentarze