Ziaja bloker anty – perspirant, POLECAM!

7/18/2012

 Zaciekawiona skrajnymi opiniami na temat tego kosmetyku postanowiłam go kupić i wypróbować na własnej skórze. Dziś mogę z czystym sumieniem i pełną świadomością powiedzieć, że zakupu nie żałuję! ZIAJA bloker anty – perspirant, a dokładniej regulator pocenia. Jeszcze nigdy nie używałam tego typu kosmetyków, ponieważ częstotliwość mojego pocenia nie dokuczała mi w ogóle i nie miałam takiej potrzeby. Ale skoro usłyszałam tak wiele pozytywnych komentarzy i opinii na jego temat, pomyślałam – czemu nie miałabym zredukować pocenia całkowicie do zera?! Zwłaszcza latem, gdy temperatury są wyższe, co wpływa nie korzystanie na naszą potliwość. 

Prócz właściwości skusiła mnie również cena, która jest wręcz śmieszna, w porównaniu z cenami podobnych kosmetyków. W aptece możemy dostać podobne dezodoranty za ponad 40 zł, więc musiałam sprawdzić, czy kosmetyk wart ok 7 zl jest równie skuteczny. 


„Skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu.  Nie pozostawia śladów na ubraniach.”


SPOSÓB UŻYCIA: Używać przez 2-3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1-2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.


Jakie są moje wrażenia? Bardzo pozytywne! Pierwszy raz użyłam kosmetyku w ubiegłym tygodniu w piątek, powtarzając czynność 3 razy - czyli w piątek wieczorem, w sobotę wieczorem i w niedzielę wieczorem. Oczywiście podczas tych trzy dniowych "zabiegów" nie depilujemy naszych pach (musimy to jakoś wytrzymać:)). Przed aplikacją również nie depilujemy pach, najlepiej rozpocząć stosowanie dopiero na drugi dzień po depilacji. Mamy wtedy 100% pewność, że anty perspirant nie podrażni naszych pach.  

  • efekt widoczny już na drugi dzień. Na bluzce nie zauważyłam najmniejszych śladów pocenia. Skóra pod pachami była sucha, nie podrażniona, bez najmniejszych śladów zaczerwienienia, czy uczulenia
  • mija już 6 dzień odkąd zaczęłam stosować ten kosmetyk i efekt wciąż się utrzymuje na tym samym poziomie- czyli nie pocę się. Moje bluzki, w okolicach pach są suche, nawet po wyjściu z siłowni
  • kosmetyk nie zostawia białych śladów na ubraniach
  • kosmetyk jest bardzo wydajny (ponieważ stosujemy go 1-2 razy w tygodniu)
  • cena jest bardzo zachęcająca, niecałe 8 zł (w aptece) za tak dobry kosmetyk to na prawdę niewiele


Jedyne uciążliwe skutki stosowania, jakie zauważyłam podczas aplikacji tego kosmetyku, to:

  • miejscowe swędzenie pod pachami, zaraz po aplikacji
  • dość nieprzyjemny zapach w opakowaniu, przypominający zapach kleju

Ale nie jest to aż tak uciążliwe, aby zrezygnować z jego dalszego stosowania:) Zapach jest może nie najlepszy, ale przecież nikt nie każe nam go wąchać przed aplikacją, a rano należy przemyć pachy wodą i jakikolwiek zapach znika:) Na co dzień nie musimy już używać innych dezodorantów, ale oczywiście możemy i ja np. tak robię. ZIAJA nie pozostawia na naszej skórze zapachu, a ja lubię przyjemnie pachnieć, więc w ciągu dnia stosuję jeszcze perfumowane dezodoranty do ciała - które już nie muszą zapobiegać poceniu, a jedynie pozostawiać ładny zapach na skórze:)


Serdecznie polecam! Nawet osobom, które podobnie, jak ja nie mają problemów z nadmierną potliwością. Zobaczycie, że można czuć się jeszcze bardziej komfortowo. Tylko pamiętajcie- nie depilujcie pach przed stosowaniem, ponieważ wywoła to u was podrażnienie i całkiem odwrotny skutek od zamierzonego:)

PROPONOWANE POSTY:

76 komentarze