WYNIKI KONKURSU z goldenrose-styl.pl

8/17/2012

Nadeszła chwila, której wiele z Was nie może się doczekać, a której ja osobiście bardzo nie lubię – ogłoszenie wyników konkursu. Zawsze staram się być obiektywna i nagradzać różnorodne wpisy, jednak zdaję sobie sprawę, że nie zawsze wszystkim mogę dogodzić, i dla jednych wyniki będą szczęśliwe dla innych niestety mniej. Na szczęście decyzji nie podejmuję sama, ale wspólnie z panią Ingą z goldenrose-styl.pl dzięki czemu łatwiej jest ostatecznie podjąć decyzję. I tym oto sposobem, po wspólnej naradzie doszłyśmy do wniosku, że nagrody otrzymują trzy zwycięskie uzasadnienia. Musze przyznać, że tym razem wybór był naprawdę bardzo ciężki, zwłaszcza jeśli chodzi o makijaż do ZADAŃ SPECJALNYCH - dziewczyny brawo za pomysłowość kreatywność ! Ale do sedna, 3 główne nagrody wędrują do:


delishya
amko.waw(at)gmail.com


"Makijaż dzienny to po prostu u mnie tusz do rzęs i błyszczyk. Na nic więcej nie mogę sobie pozwolić - mój synek jest za sprytny by go zostawić samego i zająć się upiększaniem buzi.

Ale kiedy już naprawdę muszę wykonać coś fajnego do pracy, to przede wszystkim muszę włączyć K. bajkę, dać kartkę, kredki i poprosić o zrobienie laurki dla babci. Po tym mogę zabrać się do nakładania podkładu palcami (gąbeczki już dawno temu się rozpadły, a pędzelka nigdy nie miałam).
Potem szybka kontrola, czy aby na pewno K. zajmuje się zleconym mu zadaniem. Teraz w ruch idzie korektor i biała kredka, aby ukryć to wszystko, czego widać być nie powinno (czyt. twarzowe bomby) i wymodelować łuki brwiowe i nos.

W między czasie nasłuchuję (brak hałasu to znaczy ze laurka jest na etapie tworzenia) i zaczynam nakładać rozświetlający puder na powieki. Pod oczami szczodrze, bo trzeba brać poprawkę na osypujące się cienie i K. który zjawia się znienacka z potrzebą przytulenia, a ja wsadzam sobie wtedy tusz do oka. No czasami poprostu nakładam go za szczodrze i robi mi się jeden "rzęs" i trzeba to rozkleić jakoś. Jeśli chodzi o makijaż oka, to u mnie jest taka kolejność: kredka, cienie, kredka, tusz. Teraz tylko zetrzeć nadwyżkę pudru spod oczu i zmatowić twarz drugim/innym pudrem.

No to teraz róż - byle by szybciej, bo K. już do mnie idzie. Laurka jest cudowna - na pierwszej stronie serce, a na drugiej dinozaur (chyba ????) i kwiatek. Babcia się ucieszy. Teraz czas na wędrówkę do kuchni po jakąś wyżerkę:
- danonek - na pewno mu chlapnie
- banan - zbyt niebezpieczny, może znów powstać bananowy obraz na ścianie
- czekolada - zbyt brudząca i niezdrowa
- malinki/borówki - szkoda dywanu
- kabanosy - na pewno nie umyje rąk, a potem je zatopi w moich włosach
- parówki - będę musiała otworzyć i będą mi palce jechać nimi a muszę jeszcze dokończyć malowanie.

Niech będą chocapic - czeka mnie popołudniu tylko odkurzanie.
Oczywiście róż nałożony nierówno, na jednym policzku, wyżej, na drugim niżej, tu trochę zetrę, tu dołożę i już jestem boska. Na usta błyszczyk i już jestem śliczna :D
Oczywiście chocapic w miseczce zostały zalane wodą i utworzony klej nowej generacji do przylepiania samochodów do stoliczka. Lepsze to niż pasztet z kanapek, który strasznie ciężko było zmywać.

Zresztą co mnie to, i tak jestem już śliczna :D

A mój idealny makijaż dzienny, powinien pojawiać się na twarzy sam. Zamykam oczy i już jest ;)
"



Patka
patrycja.lubas@gmail.com

"Makijaż wieczorowy :)
Co mi się kojarzy z tą nazwą? Brokat, brokat i jeszcze raz brokat. Zazwyczaj makijaż wieczorowy kojarzy mi się z wyjściem na dyskotekę, do jakiegoś klubu. Ale nie tylko- może to byś spotkanie strikte towarzyskie - wówczas proponowałabym stonowane kolory, bez brokatu, lecz z mocnym akcentem - czerwonymi ustami i wytuszowanymi rzęsami.
Jeżeli chodzi o moje pierwsze skojarzenie to: podkład, który zakryje wszystkie niedoskonałości, mocno wytuszowane rzęsy, oczywiście pomalowane powieki z błyszczącymi się powiekami lub oko podkreślone drapieżnie eyelinerem :) Usta już mniej podreślone delikatnym błyszczykiem, lekko zaróżowione kości policzkowe ;)
Do tego kilka niezbędnych dodatków i 'mega pokręcone' pomalowane paznokcie i ... muszna ruszać w miasto :))"


 

Madzia Cz

czmadzia7@gmail.com

"Makijaż do zadań specjalnych. Interpretacja może być różna; dla jednych to brnięcie przez stare wąwozy w ekstremalnych warunkach czy też ucieczka przed dzikusami, dla mnie natomiast największym wyzwaniem jest randka z facetem. Czym go oczarować, co podkreślić, jak uwieść? Brygada do zadań specjalnych już na mnie czeka! Żeby mężczyźnie zbielało oko nie mogę wyglądać jak słodki cukiereczek, dlatego też błyszczyki odpadają (w końcu mam zamiar się całować). Natomiast czerwona lub po prostu ciemna szminka jest jak najbardziej na miejscu.Niech luby zatonie w ich głębi! Oczy. Tu musimy pamiętać o umiarze. Stawiam na kocie oczy, moja kreska eyelinerem zawsze robią furorę. Do tego tusz wydłużający i spojrzenie motyla gotowe, a zachwyt faceta gwarantowany! Najbardziej pomocne mogą być świece, w których blasku nasze oczy wyglądają jak milion gwiazd! Bronzer, albo i róż nadadzą twarzy konturów i wyostrzą ją- niech facet wie ze jesteśmy pewne siebie, trochę surowe, odrobinę zdystansowane! Nie dajemy mu siebie jak na tacy. Powściągliwość wskazana! Oczywiście na koniec perfumy, mocne, niezbyt słodkie, bardzo kobiece i eleganckie! Przeciągłe spojrzenia, zmysłowe oblizywanie warg i ich przygryzanie, uśmiech gwiazdy filmowej.. i mamy ptaszka w klatce! :)"

Czekam dziewczyny na Wasze dane adresowe, na maila: sylwus1987@o2.pl



Jednak to nie wszystko! Pozostałe dziewczyny, których prace wzbudziły największe zainteresowanie podczas obrad naszego dwu osobowego jury zostają nagrodzone niespodziankami od sklepu internetowego goldenrose-styl.pl:)
I UWAGA, niespodzianki te wędrują do tej oto szczęśliwej siódemki:

1) Klaurightnow@o2.pl
2) becia114@interia.pl
3) sylviaaa100@interia.pl
4) ewe_hell_m@o2.pl
5) zanka88@onet.eu
6) panoramaqueen@gmail.com
7) halina_26@onet.pl

PROPONOWANE POSTY:

15 komentarze